Klipsy nie z biżuterii

 

Na rynku są dostępne rozmaite urządzenia elektryczne. Także lampy mają szeroki wachlarz kształtów, wielkości, rodzajów zamontowanych w nich żarówek i „pstryczków” służących do ich uruchamiania. Wśród nich są i takie, które wyposażono w klipsy pozwalające na przyczepienie lampy do blatu biurka, krawędzi półki, czy poręczy łóżka. O ile zastosowanie jej w strefie, powiedzmy, czytelniczej , jest jeszcze ok, to użycie jej nad łóżkiem może grozić w niektórych przypadkach, nieszczęśliwym wypadkiem. W sytuacji, gdy klips jest zbyt luźny, może opaść, gdy do tego pozostanie włączone oświetlenie, pożar mamy gotowy. Wystarczy, że żarówka (starego typu) nagrzewająca się do wysokiej temperatury, oprze się o pościel. Jeśli jednak uprzemy się, by zastosować tego typu oświetlenie (cena jednak będzie kusząca), należy się przyjrzeć, czy posiada otwór umożliwiający przykręcenie jej na stałe w wybranym miejscu. W tym przypadku lepiej dmuchać na zimne, zwłaszcza, jeśli oświetlenie przeznaczone jest dla dzieci. Tu nie można sobie pozwolić na niedbałość.