Nad szkolnym biurkiem
Pokój do nauki rządzi się swoimi prawami. Aby nie męczyć wzroku ucznia
powinny w nim znajdować się co najmniej dwa źródła światła. Jedno, z lampy umieszczonej nad książka, nie może ono być zbyt mocne, by nie oślepiało po odbiciu się od białych kartek, drugie, niekoniecznie tak samo mocne, ale umiejscowione wysoko nad głową. Dzięki temu oczy nie są narażone na gwałtowne zmiany intensywności w razie zmiany punktu skupienia wzroku. Kontrastowe oświetlenie wcale nie służy naszemu najcenniejszemu zmysłowi. Biurko powinno być ustawione przy oknie, w ten sposób w ciągu dnia można korzystać ze światła słonecznego, które dla nas jest najkorzystniejsze. Przy nim oczy najmniej się męczą. Najlepiej, jeśli okno skierowane jest na stronę wschodnią lub zachodnią, wtedy pokój mocno się nie nagrzewa, to sprzyja nauce. W dusznym pomieszczeniu trudno się bowiem skupić, a co dopiero zebrać myśli w celu przyswajania wiedzy. Okno należy otwierać często, by wywietrzyć pomieszczenie, także w sezonie zimowym. Conajmniej na trzydzieści minut. Tyle, że wtedy trzeba to robić, kiedy nikogo nie ma w środku, aby uniknąć przeziębienia.


