W podwodnych basenach

 

Baseny termalne na Węgrzech kuszą rozmaitymi temperaturami wody, perfekcyjnie wykonanymi mozaikami w swych misach, zjeżdżalniami, czy falami puszczanymi o konkretnych porach. Jest jeden kompleks basenowy na terenie kraju naszych bratanków, którego nikt nie jest w stanie podrobić: są to baseny w Miskolc Tapolca. Gdzie część wodnych atrakcji znajduje się w wykutych w skale grotach. Zapewniono tam bezpieczne, ale i interesujące oświetlenie. Lampy nie dają agresywnego światła, w jednej z komór zrezygnowano nawet z niego niemal całkowicie. Mianowicie w okrągłej komorze, której sklepienie ma kulisty kształt imitujący sklepienie niebieskie. Jedyny blask dają tam zamocowane pod powierzchnią wody niewielkie lampy. Wędrując korytarzami tego kompleksu, widać, że człowiek musi pokornie podporządkowywać się sile wody. Wprawdzie zagospodarował bijące w skale siarkowe źródła, jednak nie ujarzmił ich całkowicie. W różnych miejscach wybija bowiem woda niekoniecznie zgodnie z ludzką wolą. Nawet w punktach, gdzie mocowane jest oświetlenie, woda znalazła sobie ujście, skutkiem czego tego lata odgrodzono niewielką część kompleksu z użytkowania dla turystów.